Hejka wszystkim! Święta, święta i po świętach. Jak ten czas szybko leci, masakra. Mój tato zawsze na święta wraca z Niemiec do Polski i zwozi mega dużo słodyczy, niestety dla mnie to jest zajebisty ból, bo ich nie jem, no ale w sumie na święta wypada zrobić sobie 'cheat day' w końcu tradycja, żurek i odwiedziny u rodziny. Więc po świętach nie ma obijania się i nie ma, że boli!!
Ja niestety na świętach też się ładnie załatwiłam, jakiś wirus mnie dopadł i leżę w łóżku, faszeruje się tabletkami. TRAGEDIA. A taka piękna pogoda za oknem.
Za 19 dni mam lot do Manchesteru, niestety nie lecę na krótko. Lecę na całe 5 miesięcy do pracy, a od października startuje na studia od nowa! No chyba, że zdarzy się tak, że za bardzo spodoba mi się w Anglii to wtedy tam zostanę.
A co do moich przeprosin? Nie zostały przyjęte.. Mówi się trudno.








Teraz panuje jakaś epidemia, a to najbardziej zgubny czas zwłaszcza, że robi się coraz ładniej na zewnątrz i każdy już czeka na tę wiosnę w pełnym wymiarze. Życzę powrotu do zdrowia i owocnego wyjazdu!
OdpowiedzUsuńHej!
OdpowiedzUsuńŚwietny post!
Zapraszam do mnie :D
http://nieziemskistyl.blogspot.com/
To trzymam kciuki aby wszystko poszło po twojej myśli! :)
OdpowiedzUsuńNowy post - zapraszam!
Zaobserwuj jeśli ci się spodoba! ;)
MÓJ BLOG-KLIIK
Jesteś bardzo ładna! Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńZapraszam http://missemilyes.blogspot.com/
Cudne zdjęcia. Bardzo fajny post.
OdpowiedzUsuńKochana, byłabym Ci bardzo wdzięczna gdybyś poklikała u mnie w linki. Za podanie przynajmniej 3 cen odwdzięczam się obserwacją i poleceniem bloga w następnym poście
Cieplutko pozdrawiam
http://m-grabowska.blogspot.com/